Category Bank

Rola Bernankego w misji określania celu dla inflacji – kontynuacja

Ci, którzy opowiadają się za zasadami, często przytaczali przykład ustalania celów dla wzrostu wartości pieniądza. W latach siedemdziesiątych, gdy inflacja przyjmowała wartości dwucyfrowe, wiele banków centralnych ustalało cele dla podaży pieniądza. W Stanach Zjednoczonych Ustawa o pełnym zatrudnieniu i zrównoważonym wzroście z 1978 roku narzucała na Fed konieczność podawania dwa razy do roku celu dla wzrostu podaży pieniądza, oraz zgłaszania tego Kongresowi. Początkowo Fed skupił się na „pieniądzu” pojmowanym zgodnie z jego wąską definicją określaną jako „Ml”, obejmującą gotów-

więcej

KONSTRUKTYWNE NIEDOPOWIEDZENIA

Greenspan jako szef Fed od 1987 roku kontynuował obyczaj prowadzenia komunikacji metodą konstruktywnych niedopowiedzeń. W jego biografii, pod każdym innym względem bez wątpienia bardzo pochlebnej, Woodward wspomina o jego „tendencji do zawiłej prozy i dywagacji”, jak również zauważa, że Greenspan mógł przekonać się o „wartości niejasnych wypowiedzi, zwłaszcza jeśli nasze opinie są nie do końca sprecyzowane, lub uznajemy, że otwarte wyrażanie ich jest niezgodne z naszym interesem”. Woodward wyciąga wiosek: „Dało to w konsekwencji ostrożność w słowach posuniętą do granic absurdu, w postaci ciągłych zastrzeżeń i obwarowań, dzięki którym mógłby się wycofać właściwie ze wszystkiego, co powiedział”6.

więcej

Ewolucja strategii komunikacyjnej Fed

Kadencja Greenspana była dla Fed okresem stopniowego wychodzenia spod presji politycznej. Jednocześnie silnie wiązały się z tym zmiany w sposobie komunikowania się banku z opinią publiczną. W przeszłości przenikanie informacji z banku do opinii publicznej można porównać do przebijania się przez zasłonę dymną. Bankierzy celowo pozostawiali wiele niedomówień odnośnie do prowadzonej polityki i perspektyw gospodarczych. Jednak począwszy od końca lat osiemdziesiątych w wielu dużych bankach centralnych coraz częściej wprowadzano zasady komunikacji „bez dymu”. Jak zaraz zobaczymy, większa przejrzystość w komunikacji i mniejsza presja polityczna pojawiły się mniej więcej równolegle – i nie było to dziełem przypadku. Zanik ataków politycznych na banki centralne umożliwił im otwarte informowanie o tym, co starają się osiągnąć. Jednocześnie otwartość w komunikacji z opinią publiczną zwiększa zaufanie do banku centralnego. Alan Greenspan był stosunkowo niechętnym uczestnikiem tej cichej rewolucji.

więcej

KIM JEST BEN BERNANKE? CZ. II

Ekonomiści w Fed oraz innych bankach centralnych łączą trzy podejścia. Wykorzystują rozbudowane modele składające się z wielu równań, rozwinięte dzięki wykorzystaniu w statystyce wielkiej mocy obliczeniowej najnowszych technologii modele mniejsze, bardziej elastyczne, dotyczące jednego sektora wreszcie analizę trendów danych bliską finansistom takim jak ja. Gdy Bemanke objął stanowisko szefa Fed, sceptycy uważali, że Greenspan był mistrzem analizy danych, Bemanke zaś jest naukowcem, zbyt skoncentrowanym na teoretycznych modelach, by móc efektywnie prowadzić politykę. Mimo to, przez lata pracy jako gubernator w Fed, Bernanke uzyskał „specjalizację drugiego stopnia” w sztuce prognozowania gospodarczego. Można nawet powiedzieć, że jego podejście, stanowiące swoistą mieszankę metod, może się okazać lepsze niż gromadzenie wszelkich danych niczym chomik, jakie charakteryzowało Greenspana.

więcej

Kongres a FED

Podobnie jak to się dzieje w gospodarce, presja polityczna wywierana na Fed charakteryzuje się pewnymi trendami i cy- klicznością. Gdy Fed walczy z inflacją, naciski rosną, szczególnie w roku wyborów. Szczyt antyfedowskiej retoryki przypadł na wojnę Paula Volckera z inflacją w latach 1979-1982. Ukręcenie karku dwucyfrowemu wskaźnikowi inflacji wymagało przetrwania podwójnej recesji – minirecesji w 1980 roku oraz głębszego kryzysu w latach 1981-82. W tym okresie Fed był narażony na nieustanne ataki. Oto kilka przykładów napaści ze strony Kongresu:

więcej

ZAWIESZENIE – FED

Posiedzenie FOMC w lipcu 2006 roku przyniosło wstrzymanie podwyżek i utrzymanie antyinflacyjnej orientacji w polityce. W zarządzeniu z tego posiedzenia zostało napisane: „Komitet ocenia, że pewne ryzyko inflacyjne pozostało. Zakres i umiejscowienie w czasie wszelkich dodatkowych działań wzmacniających, skierowanych na ograniczenie tego ryzyka, zależy od rozwoju sytuacji „8. Było to wówczas bardzo śmiałe posunięcie. Rano w dniu posiedzenia raport o CPI pokazał trzecie duże wskazanie inflacji bazowej z rzędu. Wydawało się, że Fed przedwcześnie zdecydował się na zatrzymanie programu zacieśniającego. W kolejnych miesiącach okazało się jednak, że wskaźniki zaczęły spadać, a zatem wstrzymanie nastąpiło niemal w idealnym momencie. W budownictwie mieszkaniowym nastąpił gwałtowny spadek, a podstawowe wskaźniki inflacji ustabilizowały się. Wyglądało na to, że Fed Bernankego zdał swój drugi egzamin.

więcej

ORKIESTRA BEZ DYRYGENTA – FED CZ. II

Jak mu się to udało? Otóż położył na szali swoją reputację. „Zajmuję się prognozowaniem gospodarczym od 1948 roku […] i przyznać muszę, że odczuwam w żołądku ów ból, do którego tak skutecznie się odwoływałem. Muszę powiedzieć […], że teraz nie pora na podobne ruchy”9. Pokierował dyskusją w taki sposób, że po kolei zjednywał sobie sojuszników, najpierw zwracając się o poparcie do prezesa Nowojorskiego Banku Rezerw Federalnych, Williama McDonougha. Wykorzystał pozycję prezesa, odpierając osobiście każdy z argumentów przemawiających za 50-punktową podwyżką. Następnie narzucił ramy możliwościom poddanym pod głosowanie, sugerując, że tak czy inaczej wszyscy członkowie Komitetu opowiadają się za podwyżką. Zaapelował do wyższych zasad obowiązujących w grupie: „Jeśli będziemy razem, skierujemy do tych społeczności, z którymi ma do czynienia każdy z nas, potężny przekaz”10. Nawiasem mówiąc, Greenspan najprawdopodobniej popełnił błąd, powstrzymując zakusy Komitetu, gdyż na kolejnych spotkaniach Fed podnosił stopy jeszcze wielokrotnie.

więcej

Obsesja recesji

Jak wiedza o Wielkim Kryzysie wpływa na poglądy Bernankego owoczesną bankowość centralną stworzyły dwa po tężne błędy w polityce finansowej ubiegłego stule cia, Wielki Kryzys lat trzydziestych oraz wielka inflacja lat siedemdziesiątych1. O ile na kształtowanie się poglądów Bernankego wpływ miały oba te okresy, o tyle jego badania naukowe wskazują na silniejsze zainteresowanie Wielkim Kryzysem. W książce na ten temat napisał: „Odnoszę wrażenie, że jestem pasjonatem Wielkiego Kryzysu, podobnie jak wielu innych pasjonuje się wojną secesyjną”2.

więcej

BLASKI I CIENIE NIEDOMÓWIEŃ – FED CZ. II

Nie należę do zwolenników konstruktywnych niedopowiedzeń, lecz tu ograniczę się tylko do pewnego sceptycyzmu wobec wyjaśnień ze strony Greenspana. Stany Zjednoczone dysponują najgłębszym, najbardziej płynnym rynkiem wierzytelności na świecie. Tak było w latach osiemdziesiątych i tak jest obecnie. Wobec olbrzymiego deficytu budżetowego z lat osiemdziesiątych rynek Skarbu Państwa wykazywał szczególnie wysoką płynność. Dlaczego więc miałoby się to zmienić z powodu większej jasności wypowiedzi Greenspana? Sprowadzając argumentację do absurdu, można rzec, iż Greenspan sugerował, że banki centralne w innych krajach, dysponujące znacznie mniejszą płynnością, powinny stworzyć pożądany bufor ofert kupna i sprzedaży poprzez celowe wprowadzenie dezinformacji na temat swej polityki.

więcej

SZTUKA I METODOLOGIA PROGNOZOWANIA EKONOMICZNEGO CZ. II

Bemanke nie jest jednak bynajmniej akademikiem, tracącym kontakt z rzeczywistością. Stwierdza bowiem: „Jednym z największych wyzwań w praktyce prowadzenia polityki monetarnej, a zarazem przesłanką do jakiegokolwiek poważnego ćwiczenia prognostycznego, jest zdobycie precyzyjnej oceny bieżącej sytuacji ekonomicznej. Poprawne wykonanie tego zadania wymaga dogłębnej znajomości danych połączonej z wiedzą teoretyczną na przyzwoitym poziomie i umiejętnością dokonania oceny ekonomicznej. Biura członków zarządu stale analizują napływające dane, aby dowiedzieć się z nich jak najwięcej o poziomie i ważnych elementach aktywności gospodarczej, inflacji i innych kluczowych agregatach ekonomicznych. Ćwiczenie to wymaga szczegółowej wiedzy na temat sposobu wykorzystania danych (informacji publikowanych w bieżących raportach wydawanych przez amerykańskie urzędy statystyczne) do szacowania tych agregatów. Na przykład wiedzy, w jaki sposób składniki sprzedaży detalicznej przekładają się na estymacje konsumpcji indywidualnej. Często jednak związki między danymi publikowanymi a kluczowymi agregatami ekonomicznymi nie są takie oczywiste. […] Pewna doza niepewności w estymacjach jest niestety nieunikniona, a określenie źródeł tej niepewności stanowi wręcz istotny składnik prowadzonej analizy. Na szczęście wymogi spójności wewnętrznej – choćby pewnik, że produkcja równa się sprzedaż plus nakład inwestycyjny – dostarczają rozlicznych możliwości kontrolowania procesu i zachowania dyscypliny w jego prowadzeniu.

więcej

NIE PYTAĆ, NIE MÓWIĆ – FED

Ruch zmierzający do wprowadzenia jakiegoś „miękkiego” celu dla inflacji dawno powinien zostać wykonany. W ostatnich latach debata na temat celów przybrała charakter dialogu z Alicji w krainie czarów. Choć niektórzy kongresmani ostro sprzeciwiają się ustalaniu celów dla inflacji, a wewnątrz Fed wciąż toczą się zażarte dyskusje na ten temat, de facto Fed wyznacza miękki cel inflacyjny już od wielu lat. Począwszy od 2006 roku dziennikarze często odwołują się do wspomnianej przez Bemankego strefy komfortu dla inflacji PCE na poziomie 1-2 procent. Fed działa, jak gdyby taki zakres faktycznie istniał. Bazowa inflacja PCE mieściła się w granicach 1-2 procent przez cały okres od marca 1996 do kwietnia 2004, czyli średnio wynosiła 1,6 procent. Gdy pojawiła się groźba jej spadku poniżej bezpiecznego zakresu, władze Fed zapowiedziały podjęcie w razie konieczności zdecydowanych działań, gdy zaś w 2006 roku podskoczyła powyżej górnej granicy, FOMC dał jasno do zrozumienia, iż jest gotów zaostrzyć politykę (dopóki kryzys na rynkach kapitałowych nie przestawił priorytetów Fed).

więcej

LEWAR PROSTY

Jednym z ciekawych zjawisk dotyczących polityki prowadzonej przez Fed jest to, że wykorzystywane przezeń małe dźwignie polityczne mogą wywołać zmiany na rynkach finansowych i w całej gospodarce. Głównym narzędziem, za pomocą którego Fed sprawuje swoją politykę, jest stopa procentowa funduszy federalnych, czyli stopa oprocentowania pożyczek udzielanych sobie przez banki komercyjne. Zawsze część banków dysponuje nadmiarem depozytów, a część ma osłabioną płynność. Na rynku funduszy banki mające nadwyżki udzielają pożyczek tym, które mają deficyt. Fed kontroluje stopę funduszy poprzez zakup i sprzedaż papierów wartościowych bankom. Gdy sprzedaje, absorbuje z banków ich rezerwy, przez co wywiera presję na zwiększenie oprocentowania funduszy, gdyż banki dbają o utrzymanie płynności finansowej. Kiedy natomiast dokonuje operacji skupu, wywiera presję na obniżenie stopy funduszy.

więcej

AKCELERATOR FINANSOWY A BAŁAGAN HIPOTECZNY CZ. II

Bemanke i inni adwokaci akceleratora finansowego argumentują, że efekt zamożności nie musi dotyczyć całkowitego wzrostu wartości domów związanego z boomem mieszkaniowym. Jednakże kiedy wartość nieruchomości wzrasta, konsumenci mają więcej możliwości zabezpieczenia zaciąganych kredytów. Jest to szczególnie prawdziwe przy szybkich innowacjach w kredytach hipotecznych i przy ostrych spadkach kosztów transakcyjnych. Dlatego też w sytuacji boomu rosnąca wartość przedmiotów zabezpieczenia w połączeniu z obniżeniem standardowych wymogów zaciągania kredytów może przyśpieszyć wzrost poziomu konsumpcji. W czasie ostatniej bessy mógł nastąpić proces odwrotny (wykres 1.5). Frederic Mishkin, niegdyś autor publikujący wspólnie z Bernankem, a teraz jego kolega z Fed, w kilku ostatnich wystąpieniach omawiał te zjawiska nakładające się na ogólną sytuację7. Takie myślenie miało prawdopodobnie znaczny wpływ na decyzję Fed, by silnie złagodzić politykę już jesienią 2007 roku, zanim pojawiły się wyraźne oznaki ogólnej słabości gospodarczej.

więcej

SIEDEMNASTU EKONOMISTÓW, TRZYDZIEŚCI CZTERY OPINIE CZ. II

Wszystko to skłania do myślenia o prawdopodobieństwie czarnego scenariusza. Wyobraźmy sobie przesłuchanie przed Kongresem.

więcej